Oj nalezalo sie nam. Po wczorajszych nocnych zdjeciach przepieknego opactwa polozonego na wysepce polaczonej z ladem jedynie cieniutka grobla zasnelismy niczym susly. W srodku nocy obudzila nas jedak wichura I silny deszcz. Namiot niemal calkowicie przemokl. Rano bylismy zmuszeni poczekac az troszke wyschnie zanim ruszylismy w dalsza droge. Ten czas wykorzystalismy na jeszcze jedna wizyte w opactwie. Byla zatem jeszcze jedna okazja do zdjec, tym razem przy zachmurzonym niebie. Do samego opactwa trzeba sie wspinac po 900 stopniach. Zastanawiajace jest to skad w niemal plaskiej okolicy skala wystajaca z morza na taka wysokosc. Inna charakterystycza rzecza sa ogromne odplywy I przyplywy w tej czesci europy. Roznica poziomow siega 15 metrow. Tak, ze w czasie odplywu mozna przejsc sucha noga do opactwa. Zobaczycie na zdjeciach. Zatem po wizycie na wyspie ruszylismy w podroz. Dzis bardzo krotka. Tylko 50 km. Jestesmy na campingu kolo st. Malo. Piekne miasteczo ale tak zatloczone przez turystow, ze po 20 minutowej wizycie postanowilismy sobie odpuscic zwiedzanie. Kupilismy butelke cydru, ktory jest specjalnoscia okolicy
,Ucielismy sobie drzemke I blogo lenilismy sie w basenie. Ot zwyczajny wakacyjny dzien. Jutro czeka nas kolejny wyczerpujacy etap podrozy....
Best regards
Wiktor Dabkowski
political photographer
tel +32 499 32 70 63
http://www.wiktordabkowski.com
*************************************